«

»

Kwi 06 2018

Kolonie Swift Nature Camp 2018

DZIECI POTRZEBUJĄ SIĘ BAWIĆ

Drodzy Rodzice,

Dzisiaj podzielę się z wami przemyśleniami na temat ważności
zabawy w życiu dziecka. W jakie gry i zabawy my bawiliśmy się w dzieciństwie? Niektórzy pamiętają zabawę w
chowanego, zabawę w dom, sklep czy jazdę na rowerze. Inni pamietają kłótnie na podwórku o zasady gry w
piłkę lub skakania „ w gumę”. Jeszcze inni mile wspominają wyimaginowany świat, w którym budowało się
forty, bawiło się lalkami albo przebierało się w różne postacie z bajek. Od długich letnich dni po kilka cennych
godzin pozaszkolnych, zorganizowana przez dzieci zabawa wypełniała większość wolnego czasu. A jak to się
ma z naszymi dziećmi? Czy mają one takie same możliwości zabawy jak kiedyś my mieliśmy ?
Najprawdopodobniej nie.

Obecnie dzieci nie mają czasu na zabawę, a konsekwencje tego mogą być poważniejsze niż sobie zdajemy z tego sprawę.
Artykuł w jednym z numerów „ American Journal of Play” pokazuje nie tylko, jak bardzo zmniejszyła się ilość czasu spędzanego
przez dzieci na zabawie, ale również jak ten brak zabawy ma negatywny wpływ na emocjonalny rozwój naszych dzieci, prowadząc
do wzrostu stanów lękowych, depresji, problemów ze skupieniem czy samokontrolą. Autor artykułu, były profesor psychologii na
Uniwersytecie w Bostonie, Peter Gray podaje, że z każdym rokiem dzieci coraz mniej bawią się tzw. swobodną zabawą ponieważ
my, rodzice, przejmujemy kontrolę nad zabawami naszych pociech. Według profesora Gray, swobodna zabawa, to zabawa, w
której dziecko decyduje o zasadach i samo tworzy zabawę. Gray opisuje tę niestrukturalną, dowolnie wybraną zabawę jako poligon
doświadczalny, zapewniający ważne przeżycia i doświadczenia, bez których dzieci nie mogą się w pełni rozwijać i wyrastać na
odpowiedzialnych i kompetentnych dorosłych.

Kto i co więc przeszkadza dzieciom w ich beztroskich zabawach?
Gray uważa, że w dużej mierze to właśnie my, rodzice jesteśmy częścią problemu. Trudno jest znaleźć grupy dzieci beztrosko
bawiących się na podwórkach, a jeśli już, to są to dzieci w jednakowych strojach podążające za wskazówkami trenerów, podczas
gdy ich rodzice posłusznie patrzą i kibicują.

Naukowcy przeprowadzają wiele badań na temat ważności beztroskiej i spontanicznej zabawy w życiu dziecka. W jednym z badań
poproszono grupę matek o porównanie własnych wspomnień dotyczących ich dzieciństwa i czasu spędzonego na zabawie z
aktualnymi harmonogramami ich dzieci. 85% zauważyło, że ich dzieci bawią się na wolnym powietrzu rzadziej i zdecydowanie
krócej niż one kiedyś się bawiły. Matki również przyznały, że ograniczyły zabawę swoich dzieci na wolnym powietrzu ze względów
bezpieczeństwa ( ruch uliczny, pedofilia itp.)
Poza problemem bezpieczeństwa, dodać należy, iż kładziemy coraz większy nacisk na edukację. Żłobki i przedszkola stają się
coraz bardziej akademickie, a wiele szkół amerykańskich nawet wyeliminowało przerwę międzylekcyjną. Nie oznacza to, że ktoś
postanowił zabronić dzieciom beztroskiej zabawy. Poprostu nie rozpoznaje się jej wartości i dlatego się jej nie chroni.
Kiedy dzieci bawią się spontanicznie, uczą się kierować, realizować i rozwijać swoje zainteresowania w sposób, który może
wpłynąć na ich dorosłe życie.

W szkole dzieci pracują dla ocen i pochwał, w sportach dla trofeów. W spontanicznej zaś zabawie dzieci robią to co chcą, a
jednocześnie następuje u nich rozwój osobowościowy i psychologiczny. ßTo podczas zabawy dzieci uczą się podejmowania
decyzji, rozwiązywania problemów, samokontroli i przestrzegania zasad. Ponieważ dzieci kierują własną swobodną zabawą i
rozwiązują problemy, które się pojawią, muszą sprawować kontrolę nad sobą i czasem muszą też akceptować ograniczenia
dotyczące własnego zachowania i przestrzegania zasad, jeśli chcą być akceptowane przez rówieśników i mieć pozytywne
doświadczenie.
Prof. Gray mówi: „ Dzieci, które nie mają możliwości kontrolowania własnych działań, podejmowania i śledzenia własnych decyzji,
rozwiązywania własnych problemów i uczenia się, jak bawić się zgodnie z zasadami, dorastają, czując, że nie mają kontroli nad
własnym życiem i losem, dorastają czując, że są zależni od dobrej woli i kaprysów innych…” Taka bezradność często powoduje lęk
i depresje.

Podczas spontanicznych zabaw dzieci uczą się radzić sobie z emocjami, takimi jak strach czy gniew. Pamiętamy jaki mieliśmy
strach w oczach gdy wspinaliśmy się na drzewa, zjeżdżaliśmy z wysokiej metalowej zjeżdżalni czy robiliśmy wszelkiego rodzaju
ewolucje akrobatyczne na trzepaku. Można tylko powspominać…to były czasy!
Zanik spontanicznej zabawy jest jednym z powodów narastającej liczby zaburzeń psychicznych a także niestety wzrastającej z
roku na rok liczby samobójstw wśród młodzieży.

My jako rodzice, musimy zdać sobie sprawę, jak ważne jest by nasze dziecko miało możliwość beztroskiej zabawy, jak ważne jest
to w emocjonalnym rozwoju dziecka. Musimy przyjrzeć się uważnie naszym priorytetom. Wprowadzajmy stopniowe zmiany w
naszym życiu, ograniczmy ilość zaplanowanych zajęć w harmonogramie naszego dziecka na korzyść spontanicznej zabawy
( oczywiście bez ekranu). Nasze dzieci zadziwią nas swoją kreatywnością.

 

Pozdrawiam wiosennie,
Jola Lorenz